Stres u kotów? A jednak!

Koty zostały udomowione około 9 tysięcy lat temu. Były utrzymywane w gospodarstwach domowych, aby zwalczały gryzonie. Bytowały w stodole, w okolicach spichlerzy, rzadko mieszkały w domach. W ostatnich latach ich tryb życia znacznie się zmienił. Liczba kotów utrzymywanych w mieszkaniach, których w zasadzie nigdy nie opuszczają, rośnie z roku na rok.

Właścicielom może się wydawać, że w mieszkaniu nie ma czynników stresogennych dla ich pupila. Nie zdają sobie sprawy z tego, jaki dyskomfort może u kota powodować na przykład pojawienie się nowego domownika (dziecka lub innego kota czy psa). Objawy stresu można też obserwować u kotów, których zbyt duża liczba jest utrzymywana razem na małej przestrzeni. Traumatycznym przeżyciem dla wielu jest remont lub przeprowadzka do nowego mieszkania.

Stres u kota nie zawsze prosto rozpoznać. Najłatwiej zauważyć, kiedy kot się chowa, jest przestraszony, zaniepokojony. Jednak objawy często nie są tak oczywiste. Zestresowane koty łatwiej zapadają na choroby zakaźne, takie jak koci katar. Mogą unikać właściciela lub wykazywać wobec niego agresję. Częstym objawem zgłaszanym lekarzom weterynarii jest nieprawidłowe oddawanie moczu – poza kuwetą, nierzadko w zupełnie nieodpowiednich miejscach.

Szczególnie w tym ostatnim przypadku konieczna jest konsultacja weterynaryjna. Lekarz ustali czy objawy kota mogą być wynikiem stresu. Pomoże też w karkołomnym zadaniu rozpoznania czynnika stresującego. W razie konieczności przepisze odpowiednie leki lub preparaty wspomagające, których na rynku jest pełna gama. Występują preparaty z kocimi feromonami w formie obroży bądź wkładu do kompaktu, karmy, żele oraz pasty podnoszące odporność na stres.

Lek. Wet. Jolanta Kijewska

powrót >